O MNIE

Chodź, poznajmy się bliżej!

TO CO W NAS MIESZKA OD DZIECKA

Wychowałam się w domu pełnym ziół i „domowych sposobów” medycyny ludowej na stłuczenia, oparzenia, niedomagania. Mieszkając przez pierwsze 19 lat swojego życia na wsi, w otoczeniu sadu, ogrodu, pól i lasów – przesiąkłam rytmami natury, kalendarzem wegetacji roślin, znakami przepowiadającymi zmiany pogody. Odkąd pamiętam interesował mnie świat dobrostanu ciała, naturalnych sposobów wspomagania zdrowia i urody (już jako mała dziewczynka miałam nawet swój segregator z poradami wyciętymi z kolejnych numerów „Poradnika Domowego”).

Te zainteresowania i fascynacje zostały ze mną na lata i zaprowadziły mnie do zgłębiania różnych obszarów naturalnego dbania o dobrostan, np:

  • z zafascynowania refleksologią i akupresurą szkoliłam się w zakresie masażu klasycznego i pozostaje w niezmiennym zachwycie nad tym, jak działa nasze ciało
  • 11 lat temu w moim życiu pojawiła się Tradycyjna Medycyna Chińska (TCM) – przepadłam dla tej mądrości, holistycznego spojrzenia na człowieka i jego powiązania z naturą. Skończyłam roczny kurs dietetyki wg TCM, kurs Zdrowie Kobiety w TCM i liczne warsztaty.
  • z tego samego powodu co powyżej – zamiłowania do holistycznego spojrzenia na dobrostan człowieka zgłębiałam kursy dotyczące Ajurwedy
  • z miłości do wpływu olejków eterycznych na dobrostan fizyczny i emocjonalny – praktykuję aromaterapię i nieustannie szkolę się w tym zakresie
  • testowałam wiele narzędzi, sposobów, koncepcji – dzięki temu mogę tą wiedze pożytkować dla Was przy aromaterapii i przy wydawanych publikacjach.

 

TAM GDZIE SIĘ POŻYTKUJE POTENCJAŁ

Jakie są Twoje super moce? Bo ja od dziecka miałam potrzebę robienia rzeczy pożytecznych, pomagania innym, działania, poprawy rzeczywistości. Moje talenty poszybowały pierwotnie zawodowo w kierunku strategii i innowacji, ekonomii społecznej i społecznej odpowiedzialności biznesu. Pracowałam jako ekspert w krajowych ministerstwach, w Agendzie ONZ ds. rozwoju, wspierałam także środowisko startupowe w zakresie innowacyjnych metod działania.

Jednak tematy dotyczące holistycznego dbania o swój dobrostan wypełniły mnie po brzegi i stały się moją największą pasją i pracą zawodową.

Moją misją jest wspieranie kobiet w dbaniu o swój dobrostan i życiu bliżej natury. Doradzam i pomagam w używaniu i stosowaniu olejków eterycznych, dla tych, którzy chcą wprowadzić naturalne i holistyczne rozwiązania do swojej codzienności.

TAM GDZIE SIĘ SPOTYKA MISJA I SERCE

Poza moją pracą związana z olejkami eterycznymi, zarządzam razem z zespołem platformą NATURALNABOGINI.PL

Platforma powstała w 2018 r. z potrzeby tworzenia pożytecznej przestrzeni, która wspiera kobiety w naturalnym i świadomym dbaniu o siebie, byciu blisko natury, naturalnym dobrostanie. Jest to miejsce tworzone przez całą społeczność twórców, organizatorów wydarzeń i specjalistek naturalnych sposobów wspierania zdrowia i urody. 

Brakowało mi także na rynku publikacji, które traktują o dbaniu o siebie
i  życiu blisko natury. Tak powstał dziennik wellness PLAN NA DOBROSTAN i coroczny KALENDARZ DO ŻYCIA W RYTMIE NATURY.

KILKA „INNYCH” FAKTÓW O MNIE

 

  • Mam na swoim koncie legitymację pilota wycieczek krajowych i zagranicznych (bez praktyki w zawodzie) i niedokończony Kurs Przewodników Górskich. Oznacza to, że nie gubię się bez mapy i wiem co mówią znaki na niebie.
  • Wspięłam się na ponad 5000 m n.p.m. w Himalajach i okazało się, że mam predyspozycje do „wysokości”. Mam wtedy lepsze ciśnienie i moja na ogół powolna osoba robi się wtedy przyjemnie ożywiona.
  • Skończyłam klasę fortepianu i ciągle sobie obiecuję, że znajdę choć chwilę czasu na ćwiczenia, co oczywiście nigdy nie następuje. Więc jak goście proszą o koncert to głupio się przyznać, że najładniej to mi wychodzi „Wlazł kotek…” zamiast „Dla Elizy”.
  • Skończyłam kurs masażu klasycznego i akupresury, ale się nie przyznaję
    w towarzystwie, bo od razu wszystkich boli kark. I lędźwie. I jeszcze coś tam z boku po prawej.
  • Tańczyłam salsę liniową i kubańską, swing/ lindy hop, jeździłam na warsztaty na największe Festiwale taneczne w Europie; chodziłam na kursy fotografii analogowej i gry na bębnach afrykańskich – uważam, że trzeba próbować tego, do czego rwie się serce.
  • Jestem dilerem. Podobno mój spokój i opanowanie udziela się (sam) innym. Widać na zdjęciu obok jaki zen.
  • Wyznaję wyższość jabłecznika nad sernikiem i nic tego zdania nie zmieni.